Blog > Komentarze do wpisu
Szybko o ratuszu

Dziś miałem okazję przetestować jak wygląda rejestracja samochodów w kieleckim ratuszu i porównać to z moimi doświadczeniami z Aarhus.

Okazało się, że Kielce nie wypadają tak źle, chodź interesanci dziś w Kielcach musieli czekać aż trzy godziny.

Jak to wyglądało, można przeczytać na stronie www.gazeta.pl/kielce.

Ale z drugiej strony pewnie przeciętny klient w Kielcach nie jest tak „uciążliwy”, jak Ania Buras, która pomagała mi sprawdzić urząd w Aarhus.

Aniu, wielkie dzięki!

To na razie tyle, bo jest bardzo późno. Jutro napisze więcej.

PS. Muszę się zgodzić z Cineo. Mentalne różnice między Polakami i Duńczykami są olbrzymie. Ciekawe tylko dlaczego. Bo nie sądzę, żeby to zależało tylko od zasobności finansowej państwa.
środa, 14 listopada 2007, marcin.sztandera